"Historia stała się częścią mojego życia" - Zbigniew Kiełb.

su: Data utworzenia: 2012-04-05 11:18:09
Ostatnia aktualizacja: 2013-11-11 15:11:46
Kategoria: Pasje Gwiazd
Tagi: Historia, Puławy, pisarz, literatura, książka, numizmatyka, falerystyka, heraldyka, zabytkowa architektura, archiwistyka
Autor: Redakcja MamyCel.pl
Zdjęcie niedostępne

Zbigniew Kiełb to człowiek wielu pasji. Historyk, archiwista, numizmatyk, heraldyk, miłośnik Puław, swoją pasję połączył z pracą. Chce inspirować innych i przekonuje, że czas poświęcony swoim zamiłowaniom to nie czas stracony...

 

 

 

 

 

Twoje zamiłowanie do przeszłości zaowocowało szerokim wachlarzem pasji: historia, numizmatyka, falerystyka, heraldyka, zabytkowa architektura, archiwistyka...dosyć sporo jak na jednego człowieka. Co takiego jest w tej przeszłości, że szczególnie ją sobie upodobałeś? 

Jest pewnego rodzaju tajemnica, magia… Człowiek przychodząc na świat od samego początku spotyka się z czymś czego jeszcze nigdy nie widział, wszystko poznaje, interesuje i zachwyca się tym... Z czasem chęć poznania czyni go coraz bardziej świadomym, a wszystko to co już wie i wciąż poznaje daje mu wiedzę dzięki której posiada zdolność komunikowania się oraz funkcjonowania w danym społeczeństwie. Wśród napotykanych nowości z czasem spotyka na swojej drodze relikty przeszłości np. zabytkowy budynek mający 200 lat. Kiedy na swój sposób zrozumie nie tyle czym był i jest ten budynek, a tym jak jest wiekowy, jak wiele lat dzieli tego młodego człowieka między jego byciem tu teraz a czasem powstania tego budynku to wydaje się to wręcz niemożliwe magiczne, owiane tajemnicą. Tak właśnie było w moim przypadku, kiedy będąc stosunkowo młodym człowiekiem poznawałem codzienność otoczenia, nowych ludzi, nowe przedmioty w szkole… Nagle dowidziałem się o tym co działo się w przeszłości choćby na lekcji historii i ogarnął mnie zachwyt, zainteresowanie, ale zarazem wielka konsternacja… Jak poznać czy wiedzieć o czymś co działo się ponad 1000 lat temu… Wielu ludzi nawet nie dostrzega pewnego rodzaju magii, kiedy nie mogąc w sposób namacalny dotknąć czy naocznie zobaczyć przeszłości, poznaje minione dzieje swojej ojczyzny. Było to dla mnie doznanie owiane wielką tajemnicą, które uruchomiło we mnie chęć poznania pewnych wydarzeń, jakie miały miejsce w naszej narodowej przeszłości. Także to właśnie ta tajemnica chęć jej odkrycia i wewnętrzna potrzeba poznania przeszłości przyczyniły się do odnalezienia pasji jaką była i jest historia oraz numizmatyka. Z czasem pogłębianie swojej wiedzy oraz studia nad dziejami ojczystymi i regionu z którego pochodzę zaowocowały zwielokrotnieniem specjalizacji, które są również istotnymi narzędziami nauk pomocniczych historii, nieodzownymi w odkrywaniu tajemnic przeszłości. 



Wspólnym mianownikiem Twoich pasji jest historia. Od kiedy zawładnęła Twoim życiem? 

Wielokrotnie jestem o to pytany od kiedy historia stała się częścią mojego życia, moją pasją. Mając dobrą pamięć, a zarazem cofając się do zakamarków swojej przeszłości udało mi się ustalić, że pierwsze przebłyski w zainteresowaniu się przeszłością miałem w wieku 6 lat. Punktem zwrotnym i momentem odkrycia mojej pasji, a więc numizmatyki był rok 1993 podczas lekcji wychowawczej, na której koleżanki i koledzy z mojej klasy mieli przedstawić swoje pasje. Ja wiedziałem wówczas tylko tyle że lubię historię, ale nie miałem żadnej pasji. Kiedy wróciłem ze szkoły do domu nieco zasmucony zacząłem się zastanawiać, jak sprostać zadaniu wychowawczyni. Miałem na to miesiąc czasu. Nie czekając rozpocząłem przeszukiwać dom. Dlaczego? Sam dziś nie wiem, po prostu potrzeba chwili. Wówczas znalazłem kilka starych monet (były starsze ode mnie). Kolejnego dnia siedziałem już w szkolnej bibliotece i szukałem w książkach informacji o tych i innych monetach. Miesiąc później przedstawiłem temat numizmatyczny na lekcji wychowawczej. Lekcja się skończyła. a pasja została i trwa do dziś.  

 

Twoje miasto rodzinne, Puławy, darzysz największym sentymentem. Co takiego jest w Twoim mieście, co może przyciągnąć do niego ludzi, którzy Puławy znają tylko ze słyszenia? 

Najprościej rzecz biorąc nietypowy układ urbanistyczny młodego miasta, gdzie przeszłość wiąże się z teraźniejszością. Cechuje je wielobarwność, przestrzenność, dużo zieleni, czystość. Poza tym w ostatnim czasie to miasto wielkich inwestycji, których efektem jest poprawa standardów życia. W końcu to miasto będące kolebka polskiego muzealnictwa, Polskie Ateny, niegdyś siedziba rodowa książąt Czartoryskich (można ją zwiedzić), która w okresie zaborów państwa polskiego stała się stolicą kulturalną i ostoją pamięci narodowej. To miasto położone nad królową polskich rzek w iście malowniczym miejscu, miasto wielu instytutów naukowych znane nie tylko z przeszłości, ale również z wielu wydarzeń kulturalnych, Zakładów Azotowych, dbania o przyrodę, unikalnego bulwaru nadwiślańskiego, usytuowanego między dwoma mostami - prezydenckim i papieskim… i wielu innych atrakcji, których nie da się w kilku zdaniach przedstawić. Myślę, że najlepiej przyjechać do Puław i przekonać się samemu, a w maju będzie się dużo u nas działo… 

Twoje ulubione miejsce w Puławach to... 

Są dwa. Jedno na pięknej skarpie u podnóża której jest starorzecze wiślane na wprost pola uprawno-doświadczalne, które na wiosnę rozkwitając tworzą malowniczy dywan odcieni… Zaś na wzgórzu usytuowana jest Świątynia Sybilli – pierwsze polskie muzeum otwarte w 1801 r. Drugim miejscem jest nabrzeże wiślane przy wspomnianym bulwarze z unikalnym, jak dla mnie widokiem na Wisłę i most prezydencki z 1934 r.  

Muszę przyznać, że spośród Twoich zdjęć, które miałam okazję zobaczyć, największe wrażenie wywarły na mnie te, na których widnieją Mosty Puławskie. Mosty to dość niespotykana pasja, nie sądzisz? 

Nie do końca nazwał bym zagadnienie mostów pasją, a raczej jedną ze specjalizacji jakich wiele w mojej historycznej pasji odnoszącej się do przeszłości mojego rodzinnego miasta Puław. Zaś fotografia amatorska to kolejne zainteresowanie i praca zawodowa dzięki czemu zachowuje dla obecnych i potomnych obrazy miasta, które już odchodzą w zapomnienie. Często pozostają już tylko na fotografii i w mojej świadomości. Ale niejednokrotnie korzystam z nich przy okazji opracowywania wystaw czy publikacji dzięki którym mieszkańcy Puław i nie tylko oni mogą się z nimi zapoznawać i zwiększać zasób swojej wiedzy o naszej regionalnej przeszłości. 

n

 

Czy jesteś zafascynowany mostami tylko i wyłącznie jako budowlami, czy jest Ci również bliskie ich symboliczne znaczenie, jako połączenie dwóch światów, przeszłości i teraźniejszości? 

Mówiłem wcześniej o tajemnicach przeszłości, które lubię odkrywać… Jedną z takich która mną zawładnęła była brama mostowa będąca częścią mostu półstałego powstałego w Puławach w okresie okupacji austriackiej w 1916 r. I tak się zaczęło z tymi mostami. W rezultacie powstała nie tylko specjalizacja, ale również książka ,,Między dwoma brzegami… O historii mostów puławskich w latach 1792-2008”. Zaznaczam, że interesują mnie tylko puławskie mosty, a inne czasem porównuje do moich lokalnych przepraw. Na mosty patrzę w różnorodny sposób poprzez pryzmat tej symboliki o której mowa w pytaniu, ich technicznego wykonania, ale przede wszystkim od strony historycznej. Kilkukrotnie miałem wykłady na temat tych przepraw. Po jednym z nich mieszkanka Puław ze łzami w oczach - po wysłuchaniu fragmentu wykładu o obronie mostu prezydenckiego w 1939 r. - stwierdziła, że od tak wielu lat mieszka i korzysta z tego mostu i nigdy nie przypuszczała, że konstrukcja, która łączy dwa brzegi i ułatwia nam komunikacje może mieć tak ludzki wymiar, może być tak ważna dla ogółu ludności dla bezpieczeństwa państwa, może w końcu mieć tak wiele tajemnic, a zarazem ma taki wielki wpływ na historię naszego miasta. Co w większości zapamiętali słuchacze z tego wykładu i wniosków, że choć to ciężka konstrukcja to ma duszę, a jej przeszłość nie ogranicza się tylko do roli łącznika dwóch brzegów, ma często o wiele większy wymiar. I tak dzięki wykładom ta wielka stalowa konstrukcja ożyła i dziś często określana jest mianem mostu prezydenckiego (pełna nazwa z lat 1934-1939 to most im. Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Ignacego Mościckiego). Z kolei najnowszy most im. Jana Pawła II z 2008 r. jest określany mianem mostu papieskiego… Ponoć miałem istotny wpływ na to nazewnictwo, ale nie mi to osądzać.  



„Warto spotykać w życiu ludzi z pasją. Pasją, która nie tylko inspiruje, ale również pomaga żyć, czyniąc to nasze życie o wiele ciekawszym doświadczeniem.” -  Twoje słowa są głównym mottem portalu mamycel.pl. W jaki sposób zainteresowałbyś młodych ludzi swoją pasją? Numizmatyka, heraldyka i falerystyka to w dzisiejszych czasach niezbyt popularne dziedziny nauki... 

Tak to prawda wypowiedziana niegdyś myśl, podyktowana wieloma doświadczeniami życiowymi, stała się mottem tego portalu czego się nie spodziewałem. Dzięki niej znalazłem ten portal i się tu zalogowałem pełen zadowolenia, że powstało miejsce dla ludzi z pasją, jakże różnorodną. Takie miejsce było moim małym marzeniem. Dlatego cieszę się że jest i mogę być w nim, a moja myśl została spożytkowana na jego potrzeby. Za to w tym miejscu raz jeszcze dziękuję! A wracając do pytania. Nie widzę problemu by zainteresować ludzi w młodym, średnim czy starszym wieku tymi naukami o których mowa czy też przeszłością co np. potwierdzają dołączone tu fotografie z moich wykładów. Szkoda że te dziedziny nie są popularne bo obserwując podejście społeczeństwa do nauki jaką jest historia można zostać skrajnym pesymistą, a gdyby tak zaciekawić ludzi tymi naukami pożytku byłoby znacznie więcej. Dlaczego? Pytanie odnosi się do grupy młodych ludzi. W sumie nie jestem jeszcze stary bo minęło mi 31 wiosen dlatego szybciej nawiązuje kontakt na wykładach historycznych dla młodzieży. Po drugie ja przedstawiam każdy temat z pasją, nie boje się żadnych pytań nawet najbardziej zawiłych, nie mam problemu rozmawiać na wykładach z dziewczętami i chłopcami – dla wielu wykładowców są to bariery – i co ważniejsze na moich wykładach ludzie się nie nudzą.



Myślę, że problemem dla wielu, szczególnie nauczycieli jest brak chęci i umiejętności dotarcia do młodych ludzi, a nie mając pasji takie nauczanie jest jałowe. Dlatego nie dziwię się że młodzi ludzie stronią od swojej narodowej przeszłości. Jak zainteresować tymi dziedzinami o których mowa? Jeśli ukażemy monety w sposób prosty jako źródło historyczne do poznania przeszłości swojego kraju, dając możliwość dotknięcia tych źródeł gwarantuję, że rezultaty są szybkie a młodzi ludzie tracą poczucie czasu, zadają wiele pytań. Dla wielu młodych i nie tylko młodych ludzi szokującą informacją jest wiadomość, że moneta z czasów Bolesława Chrobrego jest najstarszym zachowanym źródłem na którym umieszczony jest napis państwa polskiego ,,POLONIE”. Co ciekawe każdy z nas widzi ten numizmat na obecnie obiegowej 20 zł, którą się posługujemyJ I od tego momentu wykład leci jak z nut… Jak zainteresować heraldyką hm… Prostym pytaniem czy orzeł biały, symbol narodowy naszego państwa jest godłem czy herbem? Za chwile następuje milczenie, kilka pytań i temat bardzo szybko się rozwija. Podczas niego uczę tych młodych ludzi, jak wygląda flaga narodowa…, mówię że składa się wyłącznie z bieli i czerwieni bez orła, gdyż zaopatrzona w niego nie jest flaga a banderą… Potem niema problemu by słuchacze nie byli zainteresowani skoro nikt ich tego nie uczy a ja mówię to w taki sposób że chcą słuchać i wiedzieć więcej. A falerystyka… Jeśli za pomocą odznaczeń opowiem historię człowieka którego pokaże na zdjęciu z tymi właśnie odznaczeniami to dla młodych ludzi jest to tak nieprawdopodobne, że nie nadążam często odpowiadać na pytania… Zatem nie ważne o czym się mówi, ale jak się mówi i co się mówi. Także zaciekawienie, odpowiednie podejście i komunikacja daje wiele rezultatów. Z drugiej strony należy dać odczuć młodzieży, że to nie jest czas zmarnowany, a to co słyszą będzie im potrzebne nie do testów, matury, ale potrzebne do bycia świadomym swojej przeszłości Polakiem. Nigdy nikogo do uczenia się historii nie przymuszam bo to nic nie da. Taki wieloletni system nauczania historii w szkołach spowodował zniechęcenie młodych ludzi do poznawania własnej przeszłości. Dziś trzeba dużo pracy by nadrobić stracone lata… Nie jest łatwo, ale każdy sukces cieszy, kiedy słyszy się od nich wiele miłych słów podziękowania za przedstawienie trudnej przeszłości naszego narodu w sposób łatwy i ciekawy. Cieszy, kiedy młodzi ludzie garną się do współpracy i działania na niwie lokalnej przeszłości. A  więc są efekty i jest nadzieja… 

Jedną z Twoich pasji jest kolarstwo. Wyczynowe, czy bardziej rekreacyjne, łączące przyjemne z pożytecznym? 

Zaczęło się rekreacyjnie, a dziś… Cóż zawodowo nie jeżdżę choć jestem wyposażony w odpowiedni kolarski rower i ubranie, a średnio w sezonie letnim pokonuje od 3000 do 5000 km. Przy okazji poprawiam kondycję, wypoczywam, poznaję nowe zakątki regionu, zwiedzam i fotografuję zabytki – przyjemne z pożytecznym.

 

Twoje największe marzenie...? 

Rodzina.

  

Spełnienia wszystkich pragnień życzę Ci z całego serca. Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała: Ewelina Piechaczek 

Inne artykuły użytkownika

Pożegnanie

2017-06-26 10:45:52

Szanowni Przyjaciele i Użytkownicy portalu mamycel.pl więcej

Premiera designerskich...

2016-08-04 13:55:31

Największy polski showroom poświęcony meblom i dekoracjom vintage, Patyna.pl, połączył... więcej

Międzynarodowy Dzień...

2016-06-21 17:49:01

18 czerwca w Bochni odbył się Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania. więcej

Mayday 2 – najzabawniejsza...

2016-06-16 21:00:25

"Mayday 2”, czyli jak w 120 minut umrzeć ze śmiechu... i przeżyć. więcej
Inne artykuły

„Koncentrując się na...

2017-04-23 12:42:43

Małgorzata Mika – dziewczyna, którą poznałam w czasie studiów. Interesuje się literaturą... więcej

„Hello, my Blue Diary” –...

2017-04-23 12:33:27

Jej wiersze z pewnością poruszą do głębi każdego człowieka. Pełno w nich smutki i... więcej

Pan od pędzla – rozmowa z...

2017-04-23 12:18:14

Paweł Majerczyk – mówi o sobie Pan Charlie. Zaczął, jak każdy, od bloga modowego i kanału... więcej

„Nie mówię...

2017-04-23 12:10:59

Martyna Kowalczyk – absolwentka ASP. Rysuje komiksy, maluje, gra na basie. Prowadzi bloga z... więcej
Oceń artykuł
Reklama